Nie narzekamy na klimat - my go tworzymy!

poniedziałek, 15 marca 2010

niedziela, 14 marca 2010

Klan Cats Path, świat Tarhuna

Bardzo mroczna pisanka klanu Cats Path, z demonicznymi kotami:

Klan Black Roses, świat Classic

Jaja Black Roses utrzymane w tonacji mroczno-wielkanocnej:

Klan Różowe Szopy, świat Tarhuna

Różowe Szopy znalazły w jajku swój totem-maskotkę:

Klan Elita Wilków, świat Katahha

Nu, pagadi! Elita Wilków udowadnia, że zając wielkanocny to przeżytek:

sobota, 13 marca 2010

Różowe Króliczki, świat Classic

Jajko Różowych Króliczków mrozi krew w żyłach, a Buka i tak wygląda na niezadowoloną ;-)

piątek, 12 marca 2010

Klan Otornasse Hisime, świat Nerthus

Psssst! Z tego jajka wykluć się może tylko tajemnica...
Symbolem Otornasse Hisime jest drzewo we mgle, więc nie mogli narysować niczego innego.

Klan Night Hunters, świat Classic

Nocni Łowcy stworzyli jajko z sugestią, co się z niego może wykluć ;-)

Znowu Kabaret POTEM, z nadzieją na wiosnę :-)

czwartek, 11 marca 2010

Klan bit brown ze świata Perkun

Klan bit brown stworzył jajo ascetyczne, ale pełne wyrazu:

środa, 10 marca 2010

Klan Green Tears, Śwat Tarhuna

Green Tears zrobili przejaja, oby nie byli prorokami...

Shadow OF Death, świat Classic

Wbrew nazwie klanu Shadow OF Death jajko jest bardzo pogodne:

poniedziałek, 8 marca 2010

Seidhe Ichaer, Świat Lelwani

Seidhe Ihaer, czyli Elfia Krew, wysłali nam projekt w kolorze krwi właśnie:

Klan Ryjówki, świat Classic

 Oto jajeczne jajo Ryjówek:

Barbarzyńska poezja

Oto utwór Canona, naszego etatowego Barbarzyńcy ;-)

„Artysta przypadkowy”

Ciemną nocą przed północą
Przed mą chatą rosła brzoza.
Jednak brzoza to nie koza,
Zjeść się nie da - celluloza.
Skoro brzoza to nie koza,
To nie trzeba do niej woza.
Ani siana, czy powroza...
Przecież brzoza to nie koza.

Mieczem siekę ją i walę,
Topór już szykuję, ale...
Jeśli brzoza to nie koza,
Po cóż ją tym mieczem walę?

Myślę: zupę ugotuję.
Brzozę mieczem wciąż traktuję...
Przesadziłem z tym zapałem:
Miecz na brzozie połamałem.

Coś uparta jest ta brzoza.
Nawet bardziej niż ma koza.
Mocnej stali się nie bała,
Dobry mieczyk mi zabrała.

Rano, kiedy pojaśniało
Z miecza nic już nie zostało.
Brzozy też nie było wcale:
Wyrzeźbiłem posąg w skale.